13 lutego 2018

Kilka wieków później

Dziś, czyli kilka wieków później z nostalgią i wspomnieniami przeglądam wszystkie strony w których czynnie brałam udział, łącznie z tym blogiem, który służył mi jako mały osobisty pamiętnik. Pomimo tego jak długo tu nie zaglądałam, nie spodziewałam się, że nadal będzie on przez kogoś odwiedzany. Sam w sobie żyje i dziś przebił ponad 20tyś wyświetleń.

Mała zbuntowana nastolatka odeszła w zapomnienie, dziś jest zupełnie inaczej. 
Dziś jest..
Lepiej. 
Wnet skończę 21 lat, a czas nadal biegnie, pomimo to zawsze będę miała coś z dziecka. 
Nie pozwolę odebrać sobie tego co najlepsze, tych całych dziecięcych głupotek,
wspomnień, tego czego się nauczyłam a przede wszystkim radości.
Przestałam oczekiwać od ludzi by dostosowali się do mnie,
tym razem to ja dostosowuję się do danych sytuacji.

Ukończyłam szkołę z dobrymi wynikami, zaczęłam ciężko pracować i uczyć się życia na nowo. Mam wspaniałe oparcie w mamie, moją pociechą każdego dnia a także w jedynym prawdziwym przyjacielu, który zwiał na koniec świata.

To chyba jest to czego szukałam i czego mi brakowało.
Nie robię już "dziadostwa" jak zwykle śmie mówić do mnie Pociecha, ani nie szukam "dziury w całym". W spokoju i zaufaniu budujemy relacje oraz ją umacniamy. 

Osiągnęłam upragniony spokój ducha,
oderwałam się od przeszłości, więc teraz z czystym sumieniem zamykam ją w skrytce i wyrzucam kluczyk. Już na zawsze i nigdy nie będę go nigdzie szukać. 

A teraz nastał już czas iść się zbierać do pracy, 
mój wewnętrzny leń krzyczy z rozpaczą :)

Kayohix