28 marca 2016

Święta, święta i po świętach. Ściągnijmy więc maski.

Dziś mamy ostatni dzień świąt. Brzuszki pełne? Czas spędzony z rodziną odhaczony? Leń dał o sobie znać? Wszystko się zgadza, czyli jednym słowem święta były udane. Ale kiedy to zleciało? Przecież chwilę temu szykowaliśmy się do spędzenia tych dni jak najlepiej. Gotowaliśmy, sprzątaliśmy, biegaliśmy po sklepach za zakupem ostatnich świątecznych produktów. "To trzeba umyć to pomalować, rodzina wpada, nie mogą widzieć mieszkania w takim stanie." I wszyscy są dla siebie aż tak mili, że idzie dostać mdłości. Po co aż tak przesadzać? Każdy powinien cieszyć się z tego czasu ale nie na siłę 'bo tak wypada'. Czasem kawałek urwanej tapety nie powinien być powodem świątecznych nerwów "bo co o nas pomyśli rodzina?", a zakup jednego cukrowego kurczaka mniej nie powinien wywoływać smutku w oczach dziecka. Mam wrażenie, że z roku na rok ludzie zaczynają coraz bardziej przesadzać. A moje marudzenie i tak niczemu nie zapobiegnie, ale przynajmniej na sercu mi ulży. Ważne by się dobrze bawić. Pamiętajcie o tym. 

KayohixKayohix